Szkoda, że tak drogo – Kormoran AIPA [recenzja]

0
371
IPA,AIPA,browar kormoran,kormoran,podróże kormorana,browar regionalny,India Pale Ale

Kormoran AIPA to rzetelnie zrobione AIPA.  Niestety, nie obyło się bez wad.

IPA,AIPA,browar kormoran,kormoran,podróże kormorana,browar regionalny,India Pale Ale

 Podróże kormorana w USA

Etykieta wygląda super. Tłoczona, barwna, dobrze zrobiona. Do tego firmowy super wyglądający kapsel. Noi książeczka dołączona do butelki. A co w butelce? Skromna, ale solidna AIPA z wyrazistą goryczką, nutami tropikalnych owoców – ananas, mango, być może marakuja. Wyraźna podbudowa słodowa, no i mocno odczuwalna, zalegająca goryczka. Przyjemne piwo. W mojej ocenie na 4. Dlaczego oceniam w połowie tekstu? To o czym dalej piszę nie ma wpływu na ocenę piwa, ale na decyzję samych konsumentów.

Seria Podróży to bardzo ciekawy wynalazek. Kormoran robi coraz odważniejsze piwa i udało mu się nie strzelić sobie w stopę tym zabiegiem. Niestety, na tym koniec plusów. Piwo, jak na standardy tego co proponuje ten styl jest średnie. Wysoka jest natomiast cena – za butelkę w centrum Warszawy zapłaciłem 9zł. Skąd ta cena? Rozumiem, że jakość musi kosztować, ale za 7zł i mniej można kupić krajowe AIPA browarów kontraktowych. Wyprodukowanie 1 butelki AIPA przez Pitnę czy AleBrowar warzące maleńkie kontraktowane warki na pewno nie jest tańsze. Kormoran rozwozi piwo po całej Polsce, można go kupić już nawet w osiedlowych dyskontach. Poprzednia warka Podróży kosztowała trochę ponad 7zł. Skąd taki skok?

IPA czyli co?

Kormoran uparcie drukuje książeczki, które dołącza do każdego piwa z tej serii. Tyle, że w tych książeczkach nie ma niczego interesującego, oprócz pięknej gadaniny o tym, że chcą wypełnić lukę między piwami koncernowymi a browarami restauracyjnymi. Naprawdę nie są świadomi tego, że istnieją jeszcze inne browary, na przykład kontraktowe? Po co pakować pieniądze w tak kiepską propagandę? Dlaczego książeczka zamiast tego, nie zawiera żadnych informacji o piwie, które browar proponuje?

Dlaczego na etykiecie nie ma nawet pełnego rozwinięcia skrótu IPA? biorąc pod uwagę wielkość browaru i jego aspiracje jest bardzo prawdopodobne, że piwo trafi do ludzi, którzy wybiorą coś do wypełnienia luki między Żywcem a Harnasiem. Mogą się mocno rozczarować, jeśli nigdy nie pili choćby klasycznego Pale Ale, a co dopiero AIPA.

Reasumując, bardzo dobry pomysł, zrealizowany trochę gorzej. Piwo jest oddechem nowości na rynku browarów regionalnych i przyjemnym początkiem zmian. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Warto było poczekać na kolejną odsłonę serii, ale wciąż mam nadzieję, że następnym razem Kormoran zaprezentuje coś  lepszego. Przynajmniej od strony marketingowej.

(Recenzja pierwotnie ukazała się na blogu alkoholeluksusowe.blogspot.com, w 2013 roku)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ