Sprzęt piwowarski

0
939
fot. Josh Delp
fot. Josh Delp

Zobacz, co będzie ci potrzebne by móc robić piwo w domu

Do warzenia piwa w domu potrzebować będziesz dwóch naczyń – kadzi zacierno-warzelnej i fermentora. To pierwsze, to duży garnek, to drugie, to plastikowy pojemnik z pokrywą.

Zacznijmy od wybrania garnka. Ponieważ tradycyjna objętość jednej warki (1 „porcji” piwa) to 20 litrów, potrzebny ci będzie garnek co najmniej 30 litrowy.  Słód zajmuje sporo miejsca, a poza tym musimy mieć swobodę podczas mieszania i podgrzewania brzeczki. Garnki dostępne na rynku dzielą się na przeważnie na stalowe, aluminiowe i emaliowane. Te ostatnie cieszą się największą popularnością z uwagi na relatywnie niską cenę. Garnek z emalii to wydatek około 130-150 zł, aluminiowy będzie ponad dwukrotnie droższy.

Akcesoria wspomagające zacieranie

Do prawidłowej kontroli procesu zacierania będziemy potrzebować także termometru, który zmierzy temperaturę w zakresie 30-100 stopni. Taki termometr możemy kupić w sklepie z akcesoriami do domu lub sklepie dla piwowarów domowych. To wydatek około 30zł. Przyda się także drewniane mieszadło lub duża łyżka, oraz wężyk sylikonowy, najlepiej do kontaktu z gorącą żywnością. Będziemy go potrzebować do odciągania brzeczki oraz gotowego piwa z nad osadu. Wszystko to kupimy w sklepach, które zaopatrują piwowarów.

Pojemnik fermentacyjny wraz z rurką i kranem

W domowym browarze potrzebować będziesz dwóch plastikowych pojemników fermentacyjnych. Jeden z kranem, drugi bez. Ten pierwszy jest niezbędny do filtracji brzeczki, w tym drugim będziemy fermentować piwo. Teoretycznie, możemy używać tylko jednego pojemnika – tego z kranem. W praktyce jednak kraniki w nich montowane nie są stuprocentowo szczelne, lubią przeciekać, co może narobić nam sporo kłopotów. Dlatego rekomenduje zakup dwóch pojemników  – jednego do filtracji, drugiego do fermentacji. Do pojemnika fermentacyjnego przyda się rurka fermentacyjna przez którą wydostawać się będzie dwutlenek węgla podczas fermentacji. Część piwowarów nie stosuje rurki, uznając, że wystarczy rozszczelnić tylko fermentor. Z uwagi na ryzyko zakażenia piwa, proponuję przynajmniej na początku, nie stosować tej metody.

Kadź filtracyjna lub filtrator z oplotem

Kadź czyli fałszywe dno, to po prostu baniak, w dnie którego znajdują się otwory niczym na sicie czy durszlaku. Wynalazek ten jest nam niezbędny do odcedzenia młota (wygotowanego słodu) od brzeczki, oraz do prawidłowego przeprowadzenia wysładzania. Kadź wkładamy do fermentora z kranem i czekamy, aż brzeczka przesączy się przez ziarno niczym kawa w ekspresie przelewowym.

Kadź filtracyjna to koszt dwudziestu kilku złotych, możemy ją zastąpić filtratorem, czyli wężykiem do filtracji, który dokręca się do kranu w pojemniku fermentacyjnym  po wewnętrznej stronie. Zasada działania jest ta sama – brzeczka filtruje się przez osad z młóta i wypływa przez kran w pojemniku.

To wszystkie niezbędne piwowarskie akcesoria. Do listy zakupów moglibyśmy dopisać jeszcze chłodnice zanurzeniową lub płytowy wymiennik ciepła, ale uczciwie mówiąc, możemy się bez nich obejść.

fot. Josh Delp
fot. Josh Delp

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ